Moje plany na rok 2017/18
1. Nauczyć się hiszpańskiego - plan dosyć oczywisty i mam nadzieję, że niemożliwy do niezrealizowania, kiedy 24h/dobę jest się otoczonym przez meksykanów.
2. Zobaczyć tyle miejsc w Meksyku ile tylko się da - no bo jak można inaczej, przebywając w takim pięknym kraju ;)
Na mojej liście na razie na pewno Puebla, Chiapas, Oaxaca, Ciudad de México oraz... wejście na wulkan Popocatepetl.
3. Nauczyć się przyrządzać meksykańskie potrawy - Sopa de tortilla, atole... - musi się udać mając takie składniki pod ręką.
4. Nawiązać super znajomości wśród ludzi z całego świata - Jeszcze przed wymianą bardzo chciałam być jedynym wymieńcem w mieście, jednak przekornie w Puebli i Choluli mieszka pewnie około 20 osób, z czego w ostateczności bardzo się cieszę ;)
5. Nauczyć się tańczyć salsę - chociaż trochę ;)
5. Nauczyć się tańczyć salsę - chociaż trochę ;)
6. Usamodzielnić się, nauczyć się sama dbać o siebie.
7. Poświęcić więcej czasu na fotografię.
8. Zobaczyć jak meksykanie świętują Dia de los muertos.
8. Zobaczyć jak meksykanie świętują Dia de los muertos.
Lista oczywiście nie jest zamknięta, także w miarę pojawiania się nowych planów na pewno będzie uzupełniana.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz